WYZWANIE - 2020 bez nowych ubrań! Projekt klimatyczny!

Przekonałam się na własnej skórze, że zmianę nawyków warto zaczęć od siebie. Dlatego wezmę udział w wyzwaniu, że w 2020 nawet jeśli zajrzę do sklepów z ciuchami, to i tak zadziałają specjalnie na ten czas wyostrzone mechanizmy samokontroli i wyparcia i mimo wszystko nie pozwolą mi na fiksację pod tytułem "O jakie to piękne! Muszę mieć, albo umrę!" Żeby uściślić, jest to wyzwanie klimatyczne i za wszelką cenę postaram się mu sprostać. A za zaoszczędzoną kasę udam się w podróż! O, Matko! Bo jakkolwiek bardzo mi się ta wizja podoba, to jednak - żegnajcie moje nie-kupione jeszcze sukienki...

 Skąd aż taka odwaga i gotowość? Doświadczyłam, że źródłem mojej zmysłowości nie są nowe ubrania, a to co jest wewnątrz. Za bardzo też przeceniałam ich rolę w kwestii poczucia pewności siebie. Jasne, że w nowej kiecce ono natychmiast windowało do góry, nie znaczy to jednak, że nie ma innych możliwości na utrzymanie go w stanie przynajmniej zadowalającym. Oczywiście, że są! U mnie to przede wszystkim zrozumienie świętej prawdy, że bez zapewnienia sobie aktywności fizycznej, nie spowolnimy nieuchronnych zmian w ciele, które dotyczą każdej z nas. I kiedy obserwuję dajmy na to kobiety po 40., bo z takimi się już identyfikuję, mimo że w bieganiu to jeszcze K30 - i ich często sztuczny, niespójny wizerunek, bezmyślne kupowanie ubrań, a wszystko napędzone rozbuchanym marketingiem - to w myślach często pytam: "Dlaczego sama z siebie robisz przebierańca?" Bo ubiór powinien wyrażać naszą osobowość. A to nie ma nic wspólnego z wiekiem, ani nawet z pieniędzmi. Ani z przypływem kolejnych mód. Tak mi się wydaje.

Wracając do tematu, z którym przyszłam, czyli masowej konsumpcji, nadmiernej produkcji ubrań i zagrożeń z tego wynikających - z utratą zasobów wody na czele - niewątpliwie jednym projektem nie uratujemy planety, ale sama idea, popieranie słusznego kierunku jest ważne i trzeba o tym mówić. W interpretacji tegoż wyzwania, ku mojej uciesze, drobnym druczkiem dano przyzwolenie na bywanie w second-handach, szycie, przerabianie. A ponieważ odnalazłam w sobie ciekawość i wyznaję postawę BYĆ, to gotowam podjąć się wyzwania "Nie kupię NOWYCH ubrań przez cały rok 2020". Akcja klimatyczna dla planety.
Specjalny raport na bieżąco od stycznia. :)

O Blogu

Mój minimalistyczny blog o tym, że w życiu potrzebna jest równowaga! O tym, co mnie najbardziej inspiruje, co napędza. O spójności, intuicji i zgodzie na bycie sobą. O pasji niosącej radość. Lekko o sekretach motywacji. O relacjach. Trochę o modzie. Co nieco o jedzeniu. Nic o polityce. Swojski rozdział o podróżach. Wszystko w odniesieniu do Slow Life. Trochę też o tym, co mnie nie obchodzi i do szczęścia mi nie jest potrzebne. Zapraszam. Ewa