5 istotnych powodów, dla których warto być minimalistą

Nie jestem idealną panią domu i perfekcjonistką. To, że ja kocham minimalizm, wcale nie oznacza, że on kocha mnie. Dużo czeka mnie pracy, zanim będę mogła powiedzieć, że wygrałam z chciejstwem i próżnością. Ale mam tego świadomość, a to podstawa. Czy zdarza wam się otworzyć szafę i po raz kolejny włożyć ten sam sweter, który wypada z niej jako pierwszy? Czy zdarza wam się wyrzucać do kosza jedzenie? Czy są takie dni, które zamiast spędzić aktywnie z dziećmi, spędzacie na nerwowym ogarnianiu mieszkania? Czy wasze sprzątanie przynosi pożądane przez was efekty, np. w postaci solidnie poukładanych rzeczy i pozbyciu się zbędnych szpargałów? Czy na co dzień brakuje wam przestrzeni i ładu i czujecie się w pewnym sensie zagubieni? Niestety, też tak mam. Co zatem powinniśmy zrobić, żeby żyło się nam prościej?

Stół rzeczownik rodzaju męskiego - posiadacz blatu i czterech (lub mniej) stabilnych nóg. Prosty, duży stół z drewna zajmuje centralne miejsce - w strefie między kuchnią, a salonem - w naszym niedużym mieszkaniu. Jego wielkość może nawet trochę nie pasuje do tego wnętrza, ale pasuje do nas. Stanowi nasze centrum.

O Blogu

Blog o tym, że w życiu potrzebna jest równowaga! O tym, co najbardziej inspiruje, co napędza, o rodzinie, o dzieciakach i całym galimatiasie związanym z ich posiadaniem (ogólnie rzecz ujmując). Trochę o modzie. Dużo o jedzeniu. Niewiele o polityce. Rozdział o podróżach (tych prawdziwych i palcem po mapie). O szczęściu. Wszystko w odniesieniu do Slow Life. Trochę też o tym, co mnie NIE obchodzi i do szczęścia mi nie jest potrzebne (never ever!). I o tym, jaki wpływ na świadome życie mają doświadczenia związane z pracą w korporacji. Zapraszam.