postanowienia i motywacja do ich realizacji

Rzecz w sprawie postanowień

Jak tam Twoje noworoczne postanowienia? Jesteśmy w drugiej połowie lutego, więc już można mówić o nich głośno:) Przypomnij je sobie.

Pamiętam sondy przeprowadzane pod koniec roku, najczęstszymi postanowieniami Polaków było: dbanie o siebie, ćwiczenia, zmiana nawyków, nowa praca, poświęcenie większej uwagi rodzinie. Przyznaj się jak długo stosowałaś diety, na ile dni zmieniłaś swoje nawyki, a co z rodziną? Prawda, że wymaga to cholernej determinacji? To prawie niemożliwe, świat musiałby chyba stanąć na głowie?

Liczby pokazują, że tylko 8% Polaków realizuje swoje postanowienia noworoczne. Tym, co nas skutecznie zniechęca jest brak odpowiednej motywacji. Ale skąd wziąć motywację? PO PROSTU ZNAJDŹ W SOBIE! Zaprzyjaźnij się ze sobą. Uwierz w to, że jesteś swoją najlepszą przyjaciółką i sama chcesz dla siebie jak najlepiej! Takie dowartościowanie przełoży się na poznanie siebie i Twoich najważniejszych potrzeb oraz drzemiących w Tobie ograniczeń! 

Nie oznacza to jednak, że od 1 stycznia powinniśmy rzucić wszystko, co nas za bardzo pochłania i zacząć np. biegać na 15 km. Zmiany wprowadzajmy małymi kroczkami. Powoli, prawie niezauważalnie. Każdy taki mały krok po jakimś czasie stanie się wielkim do dobrej przemiany! 

Odkąd pamiętam zawsze miałam problem z wiarą w siebie i we własne możliwości. Problem wrodzony, badź gdzieś tam nabyty. Wewnętrzna blokada cały czas mówiła - Nie! Nie wypada! Kiedy indziej! Nie umiem. Nic nie wypada i wszystko głupio. Tak zamykałam się we własnej klatce! Klatce, która była stworzona tylko i wyłącznie z moich własnych i to w dodatku "słownych" ograniczeń. Nigdy nie udawało mi się w niczym wytrwać, bo brakowałao mi właściwej motywacji i wiary. Intuicyjnie zaczęłam wprowadzać zmiany. Zaczęłam od siebie. Przewaluowałam wartości, zmieniłam priorytety. Teraz ważniejsze jest dla mnie wyjście na długi spacer niż posprzątana kuchnia (kiedyś byłoby to nie do pomyślenia). Zaakceptowałam siebie i uczę się żyć chwilą, czerpać z niej, jak dziecko. Powoli, cegiełka po cegiełce, buduję swoją siłę, swoją moc!

 A jak to się ma do postanwień noworocznych? A no tak, że porzeba spójności i wewnętrznej zgody między tym, kim jesteś, jak żyjesz, co robisz i co chcesz osiągnąć. Dopiero wtedy będziesz potrafiła realizować swoje noworoczne postanowienia (każde)!

P.S. W dzisiejszym świecie nic nie jest głupio! Wystarczy spojrzeć na współczesną młodzież otwartą, bezpośrednią i asertywną (zazdroszczę).

O mnie

naglowne2

Cześć, mam na imię Ewa.
Mam 40 lat. Bywam różna. :)

Z wykształcenia jestem socjolożką.
Obecnie studiuję psychologię.

Jestem mamą (Filip 14 i Mikołaj 9).
Żoną (Tomek 46).
Właścicielką czarnego kota
o słusznym imieniu Harmider.

Pasjonuje mnie proste, ale aktywne życie i filozofia Slow.

Najbardziej cenię wolność.
Uwielbiam pokonywać własne granice.
Kręci mnie potrzeba tworzenia.
Nieustannie poszukuję sensu
i inspiracji.
Próbuję znaleźć dialog pomiędzy pędem, a spowolnieniem.

(...)

O Blogu

Mój minimalistyczny blog o tym, że w życiu potrzebna jest równowaga! O tym, co mnie najbardziej inspiruje, co napędza. O spójności, intuicji i zgodzie na bycie sobą. O pasji niosącej radość. Lekko o sekretach motywacji. O relacjach. Trochę o modzie. Co nieco o jedzeniu. Nic o polityce. Swojski rozdział o podróżach. Wszystko w odniesieniu do Slow Life. Trochę też o tym, co mnie nie obchodzi i do szczęścia mi nie jest potrzebne. Zapraszam. Ewa