Prosty przepis na kopytka z białym serem

Dla jednych kluski leniwe, dla innych kopytka z serem. Nasza nazwa to KOPYTKI. Jak zwał, tak zwał ważne, że są błyskawiczne w wykonaniu i pyszne. :)

Z praktyki - ziemniaków ugotowanych i dobrze utłuczonych 2 godziny wcześniej - nie trzeba przepuszczać przez maszynkę. Ziemniaki ugotowane poprzedniego dnia trzeba przecisnąć przez praskę do ziemniaków lub zemleć w maszynce do mielenia mięsa.

Zazwyczaj kupuję kostkę sera półtłustego, który ma lekką konsystencję, bez grudek i już go nie mielę.

Najsmaczniejsze są kluski przygotowane tylko z jednym jajkiem.

 

SKŁADNIKI NA KOPYTKA Z SEREM

(dla 5 osób)

  • około 800 gram ugotowanych ziemniaków
  • kostka sera białego (250 gram)
  • 15 łyżek mąki pszennej
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 jajo
  • szczypta soli 


Sposób wykonania - KOPYTKA Z SEREM

Stolnicę lub blat kuchenny podsypujemy mąką, wykładamy rozgniecione i ostudzone ziemniaki i ser.
Dodajemy mąkę (ziemniaczaną i pszenną), sól i jajko, zagniatamy ciasto. Ciasto powinno być delikatne i dosyć miękkie.
Odrywamy po kawałku ciasta i formujemy wałeczek, spłaszczamy go lekko nożem i odcinamy niewielkie skośne kluseczki. Jeżeli ciasto jest lepiące podsypujemy je mąką ziemniaczaną.
W dużym garnku zagotowujemy wodę z łyżką oleju i szczyptą soli.
Kopytka - partiami wrzucamy do gotującej się wody, delikatnie mieszamy.
Po wypłynięciu na wierzch wyciągamy łyżką cedzakową. Mniam.:)

U nas obowiązkowo muszą być polane sosem mięsnym lub pieczarkowym. Na drugi dzień jemy odsmażone na maśle.


kopytkado srodka 2

 

O mnie

naglowne2

Cześć, mam na imię Ewa.
Mam 40 lat. Bywam różna. :)

Z wykształcenia jestem socjolożką.
Obecnie studiuję psychologię.

Jestem mamą (Filip 14 i Mikołaj 9).
Żoną (Tomek 46).
Właścicielką czarnego kota
o słusznym imieniu Harmider.

Pasjonuje mnie proste, ale aktywne życie i filozofia Slow.

Najbardziej cenię wolność.
Uwielbiam pokonywać własne granice.
Kręci mnie potrzeba tworzenia.
Nieustannie poszukuję sensu
i inspiracji.
Próbuję znaleźć dialog pomiędzy pędem, a spowolnieniem.

(...)

O Blogu

Mój minimalistyczny blog o tym, że w życiu potrzebna jest równowaga! O tym, co mnie najbardziej inspiruje, co napędza. O spójności, intuicji i zgodzie na bycie sobą. O pasji niosącej radość. Lekko o sekretach motywacji. O relacjach. Trochę o modzie. Co nieco o jedzeniu. Nic o polityce. Swojski rozdział o podróżach. Wszystko w odniesieniu do Slow Life. Trochę też o tym, co mnie nie obchodzi i do szczęścia mi nie jest potrzebne. Zapraszam. Ewa