Przepis od dawna jest w moim kajecie, nawet nie wiem jak się tam znalazł. Może krasnoludki... Wszystkim opowiadam, że moje dzieci są ciasteczkowymi potworami, ale mi też nic nie brakuje, dlatego robię te ciasteczka bardzo często. :-) Specjał dla zabieganych mam, ich wykonanie zajmuje tylko 15 minut. Ciasteczka są chrupiące. Za sprawą mąki żytniej mają lekko orzechowy posmak. Pysznie smakują dzieciom i są fit dla mamy - do kawy. :) Można jeść z ulubionym dżemem. PYCHA.

O mnie

omnie glowne

Nazywam się Ewa Pastuszak.
Z wykształcenia i pasji jestem socjolożką.

Przede wszystkim jestem Mamą
(Filip 10 i Mikołaj 6).
I Żoną (Tomek 40+).

Pasjonuje mnie proste życie bez pośpiechu i filozofia Slow Life.

(...)

O Blogu

Blog o tym, że w życiu potrzebna jest równowaga! O tym, co najbardziej inspiruje, co napędza, o rodzinie, o dzieciakach i całym galimatiasie związanym z ich posiadaniem (ogólnie rzecz ujmując). Trochę o modzie. Dużo o jedzeniu. Niewiele o polityce. Rozdział o podróżach (tych prawdziwych i palcem po mapie). O szczęściu. Wszystko w odniesieniu do Slow Life. Trochę też o tym, co mnie NIE obchodzi i do szczęścia mi nie jest potrzebne (never ever!). I o tym, jaki wpływ na świadome życie mają doświadczenia związane z pracą w korporacji. Zapraszam.