Przepis od dawna jest w moim kajecie, nawet nie wiem jak się tam znalazł. Może krasnoludki... Wszystkim opowiadam, że moje dzieci są ciasteczkowymi potworami, ale mi też nic nie brakuje, dlatego robię te ciasteczka bardzo często. :-) Specjał dla zabieganych mam, ich wykonanie zajmuje tylko 15 minut. Ciasteczka są chrupiące. Za sprawą mąki żytniej mają lekko orzechowy posmak. Pysznie smakują dzieciom i są fit dla mamy - do kawy. :) Można jeść z ulubionym dżemem. PYCHA.

Z ogromną radością pokazuję przepis na jedno z moich najbardziej ulubionych - polskich dań. Radość jest tym większa, że całymi latami broniłam się przed robieniem gołąbków. Przepis jest nieskomplikowany, nie lubię komplikować sobie życia. Danie trochę pracochłonne, ale wierzcie mi, jego niepowtarzalny smak, wynagradza włożony trud. Za każdym razem, kiedy przygotowuję gołąbki, mam poczucie dobrze spędzonego czasu w kuchni.

O mnie

naglowne2

Cześć, mam na imię Ewa.
Mam 40 lat. Bywam różna. :)

Z wykształcenia jestem socjolożką.
Obecnie studiuję psychologię.

Jestem mamą (Filip 14 i Mikołaj 9).
Żoną (Tomek 46).
Właścicielką czarnego kota
o słusznym imieniu Harmider.

Pasjonuje mnie proste, ale aktywne życie i filozofia Slow.

Najbardziej cenię wolność.
Uwielbiam pokonywać własne granice.
Kręci mnie potrzeba tworzenia.
Nieustannie poszukuję sensu
i inspiracji.
Próbuję znaleźć dialog pomiędzy pędem, a spowolnieniem.

(...)

O Blogu

Mój minimalistyczny blog o tym, że w życiu potrzebna jest równowaga! O tym, co mnie najbardziej inspiruje, co napędza. O spójności, intuicji i zgodzie na bycie sobą. O pasji niosącej radość. Lekko o sekretach motywacji. O relacjach. Trochę o modzie. Co nieco o jedzeniu. Nic o polityce. Swojski rozdział o podróżach. Wszystko w odniesieniu do Slow Life. Trochę też o tym, co mnie nie obchodzi i do szczęścia mi nie jest potrzebne. Zapraszam. Ewa