Jak bez użycia czarodziejskiej różdżki stać się pozytywną osobą

Każdy chciałby uchodzić za wesołą, otwartą osobę nastawioną dobrze do świata i ludzi. A teraz wyobraź sobie, że taka zmiana jest możliwa... Możesz stać się pozytywnym, szczęśliwym człowiekiem i zupełnie nie potrzebujesz do tego czarodziejskiej różdżki. Wystarczy, że przesterujesz program, który za ciebie decyduje, czyli twój samokoncept, który jest niczym innym jak zbiorem twoich myśli, doświadczeń, lęków, nadziei, przekonań na temat siebie i własnego życia, w każdej jego dziedzinie. Brzmi egoistycznie? Nic bardziej mylnego, twoja zmiana będzie z korzyścią dla wszystkich. Podniesie się twoja samoocena, a ty staniesz się osobą, która będzie przyciągała innych jak magnes.

5 istotnych powodów, dla których warto być minimalistą

Nie jestem idealną panią domu i perfekcjonistką. To, że ja kocham minimalizm, wcale nie oznacza, że on kocha mnie. Dużo czeka mnie pracy, zanim będę mogła powiedzieć, że wygrałam z chciejstwem i próżnością. Ale mam tego świadomość, a to podstawa. Czy zdarza wam się otworzyć szafę i po raz kolejny włożyć ten sam sweter, który wypada z niej jako pierwszy? Czy zdarza wam się wyrzucać do kosza jedzenie? Czy są takie dni, które zamiast spędzić aktywnie z dziećmi, spędzacie na nerwowym ogarnianiu mieszkania? Czy wasze sprzątanie przynosi pożądane przez was efekty, np. w postaci solidnie poukładanych rzeczy i pozbyciu się zbędnych szpargałów? Czy na co dzień brakuje wam przestrzeni i ładu i czujecie się w pewnym sensie zagubieni? Niestety, też tak mam.

Co zatem powinniśmy zrobić, żeby żyło się nam prościej?

O miłości, tylko żeby nie było zbyt infantylnie, czyli motyle szczątki

Dzisiaj nazbyt refleksyjnie... w poszukiwaniu straconego czasu. Podobno ludzie, którzy ciągle coś przemyśliwują, analizują, często uciekają się do pisania. Wstałam, w spokoju wyprawiłam młodszego do zerówki, starszego do szkoły, mąż zrobił pyszną kawę i śniadanie, zawsze robi śniadanie, i dotarło do mnie, że jestem szczęściarą, że mam tą swoją połówkę jabłka, w którą psychologowie nie każą wierzyć. Do tej pory zdarza mi się, że kiedy myślę o mężu coś łazi mi w brzuchu. Pewnie jakieś pozostałości po motylach, motyle szczątki. :)

Recenzja "Zakonnice odchodzą po cichu", Marta Abramowicz

Po przeczytaniu już sama nie wiem, o co chodzi w tym całym kościele i w zakonach. Jeśli podstawą ma być wiara w Boga wszechmogącego, miłosiernego, kochającego, to dlaczego ludzie, w Jego imię, wzajemnie się krzywdzą i tak poniżają...? Rozbieżności między Kościołem jako instytucją, a wiarą w Boga zawsze będą stały na przeszkodzie do pełnego zrozumienia, kontemplacji i przeżywania wiary.

Recenzja "Sprawiedliwi zdrajcy Sąsiedzi z Wołynia", Witold Szabłowski

Niezwykła książka, absolutnie warta przeczytania. Przepiękny, wnikliwy reportaż - obraz Polaków, Ukraińców, zdrajców i sprawiedliwych. Trudno mi się po niej pozbierać, nie mogę zacząć czytać nic innego. Historia Wołynia oraz jego chlubni i mniej chlubni mieszkańcy weszli do mojej głowy, siedzą i ani myślą się z niej wyprowadzić...

O mnie

naglowne2

Cześć, mam na imię Ewa.
Mam 40 lat. Bywam różna. :)

Z wykształcenia jestem socjolożką.
Obecnie studiuję psychologię.

Jestem mamą (Filip 14 i Mikołaj 9).
Żoną (Tomek 46).
Właścicielką czarnego kota
o słusznym imieniu Harmider.

Pasjonuje mnie proste, ale aktywne życie i filozofia Slow.

Najbardziej cenię wolność.
Uwielbiam pokonywać własne granice.
Kręci mnie potrzeba tworzenia.
Nieustannie poszukuję sensu
i inspiracji.
Próbuję znaleźć dialog pomiędzy pędem, a spowolnieniem.

(...)

O Blogu

Mój minimalistyczny blog o tym, że w życiu potrzebna jest równowaga! O tym, co mnie najbardziej inspiruje, co napędza. O spójności, intuicji i zgodzie na bycie sobą. O pasji niosącej radość. Lekko o sekretach motywacji. O relacjach. Trochę o modzie. Co nieco o jedzeniu. Nic o polityce. Swojski rozdział o podróżach. Wszystko w odniesieniu do Slow Life. Trochę też o tym, co mnie nie obchodzi i do szczęścia mi nie jest potrzebne. Zapraszam. Ewa